Przekreślona nazwa miejscowości a koniec obszaru zabudowanego
To pytanie kosztuje punkty tysiące kursantów, bo odpowiedź jest sprzeczna z codziennym doświadczeniem. Wyjeżdżasz z miasta, widzisz przekreśloną nazwę, przyspieszasz - i przez lata nikt Ci nie mówi, że formalnie mogłeś być jeszcze w obszarze zabudowanym. Koniec obszaru zabudowanego znak D-43 wyznacza osobno.
Czy przekreślona nazwa miejscowości oznacza wyjazd z obszaru zabudowanego? Nie
Poprawna odpowiedź brzmi Nie. Tablica z nazwą miejscowości przekreśloną czerwoną linią oznacza koniec tej miejscowości, ale nie oznacza wyjazdu z obszaru zabudowanego. Wyjazd z obszaru zabudowanego oznacza osobny znak D-43.
To rozróżnienie ma bardzo praktyczny skutek. Dopóki nie miniesz D-43, obowiązuje Cię limit właściwy dla obszaru zabudowanego, nawet jeśli miejscowość formalnie się skończyła. Ilustrację do zadania obejrzysz na stronie tego pytania egzaminacyjnego.
Cztery znaki, które trzeba rozróżniać
W tej rodzinie występują dwie pary znaków i mieszanie ich to najczęstsze źródło błędów.
- D-42 - biała tablica z czarnym symbolem zabudowań. Wprowadza obszar zabudowany.
- D-43 - ten sam symbol zabudowań przekreślony czerwoną linią. Kończy obszar zabudowany.
- E-17a - biała tablica z nazwą miejscowości. Informuje o wjeździe do miejscowości.
- E-18a - nazwa miejscowości przekreślona czerwoną linią. Informuje o wyjeździe z miejscowości.
Kluczowa różnica leży w treści tablicy. Jeśli widzisz rysunek domków - masz do czynienia ze znakiem regulującym obszar zabudowany. Jeśli widzisz napis z nazwą - masz informację geograficzną, która sama w sobie niczego nie reguluje.
W praktyce oba znaki bywają ustawiane w tym samym miejscu i wtedy sprawa jest prosta. Ale nie zawsze tak jest, i właśnie te przypadki bada egzamin.
Dlaczego te znaki bywają rozdzielone
Granica administracyjna miejscowości i granica obszaru zabudowanego to dwie różne rzeczy, ustalane przez różne podmioty i według różnych kryteriów.
Granice miejscowości wynikają z podziału administracyjnego. Obszar zabudowany wyznacza organ zarządzający ruchem, kierując się faktyczną zabudową, gęstością wjazdów, obecnością chodników i przejść dla pieszych. Dlatego zdarza się, że zabudowa ciągnie się dalej niż granica administracyjna, i wtedy D-43 stoi kilkaset metrów za tablicą E-18a.
Bywa też odwrotnie: wjeżdżasz do miejscowości, a obszar zabudowany zaczyna się dopiero dalej, bo pierwszy odcinek to pola i pojedyncze zabudowania.
Jaka prędkość obowiązuje po D-43
Po minięciu znaku D-43 wracasz do limitów obowiązujących poza obszarem zabudowanym. Dla samochodu osobowego są to wartości zależne od rodzaju drogi.
- autostrada - 140 km/h,
- droga ekspresowa dwujezdniowa - 120 km/h,
- droga ekspresowa jednojezdniowa oraz droga dwujezdniowa co najmniej o dwóch pasach w każdym kierunku - 100 km/h,
- pozostałe drogi poza obszarem zabudowanym - 90 km/h.
Wszystkie te wartości mogą być obniżone znakiem B-33. Jeśli za D-43 stoi znak z liczbą 70, obowiązuje 70, a nie 90.
Pułapki i mity
Mit pierwszy: przekreślona nazwa to sygnał, żeby przyspieszyć. Nie jest. Dopóki nie zobaczysz przekreślonego symbolu zabudowań, jesteś w obszarze zabudowanym.
Mit drugi: skoro nie widzę już domów, obszar zabudowany się skończył. Obszar zabudowany kończy się na znaku, a nie na ostatnim budynku. To kwestia formalna, nie wizualna.
Mit trzeci: oba znaki zawsze stoją razem, więc nie ma się czym przejmować. Bardzo często stoją razem, ale wystarczy jeden przypadek, w którym nie stoją, żeby stracić prawo jazdy za przekroczenie o ponad 50 km/h w obszarze zabudowanym.
Czwarta pułapka to kolor. Zarówno D-43, jak i E-18a mają czerwoną przekreślającą linię i z odległości wyglądają podobnie. Trzeba patrzeć na to, co jest przekreślone: domki czy napis.
Praktyczne skutki tej różnicy
Rozróżnienie znaków D-43 i E-18a nie jest wyłącznie akademickie. Ma bardzo konkretne konsekwencje dla wysokości ewentualnej sankcji i dla oceny sytuacji przez policję.
Przekroczenie prędkości o więcej niż 50 km/h w obszarze zabudowanym skutkuje zatrzymaniem prawa jazdy. Poza obszarem zabudowanym ten mechanizm działa inaczej. Jeśli jedziesz 100 km/h na odcinku, na którym minąłeś już przekreśloną nazwę miejscowości, ale nie minąłeś jeszcze znaku D-43, formalnie jesteś w obszarze zabudowanym z limitem 50 km/h.
Dlatego nawyk przyspieszania na widok przekreślonej nazwy jest ryzykowny. Bezpieczna praktyka jest prosta: przyspieszaj dopiero po zobaczeniu przekreślonego symbolu zabudowań albo znaku B-33 z wyższą wartością.
Analogiczna zasada obowiązuje przy wjeździe. Jeśli widzisz nazwę miejscowości, ale nie widzisz D-42, obszar zabudowany formalnie się nie zaczął. W praktyce jednak taki odcinek zwykle wymaga i tak ostrożniejszej jazdy ze względu na zabudowę i wyjazdy z posesji.
To zagadnienie na egzaminie
Na egzaminie ta para znaków jest wręcz klasykiem. Zadania konstruuje się tak, żeby pokazać tablicę E-18a i zapytać wprost o obszar zabudowany, licząc na skojarzenie z codziennym nawykiem.
W pytaniach egzaminacyjnych zdarzają się też wersje z dopuszczalną prędkością: pokazana jest przekreślona nazwa miejscowości i pytanie, czy możesz jechać 90 km/h. Odpowiedź brzmi wtedy przecząco, bo obszar zabudowany wciąż trwa.
Najskuteczniejsza metoda nauki to zapamiętanie jednego zdania: domki regulują, napisy informują. Przerób serię takich zadań w bazie testów na prawo jazdy, żeby wyrobić odruch patrzenia na symbol, a nie na napis.
Podsumowanie
Tablica z przekreśloną nazwą miejscowości oznacza koniec miejscowości, a nie koniec obszaru zabudowanego. Obszar zabudowany kończy dopiero znak D-43 z przekreślonym symbolem zabudowań. Do momentu jego minięcia obowiązuje limit właściwy dla terenu zabudowanego, niezależnie od tego, czy widzisz jeszcze jakiekolwiek budynki.
Sekcja komentarzy (0)