Kancelaria Premiera poinformowała o starcie projektu badawczego nowego wzoru znaku D-51a (odcinkowy pomiar prędkości). Na wybranych autostradach i drogach ekspresowych znak o początku OPP ma w lewym dolnym rogu miniaturę znaku B-33 z limitem prędkości w km/h. To nie jest jeszcze powszechna zmiana przepisów - to testy. Uchwałę Krajowej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego w tej sprawie przyjęto 11 września 2026 r., a komunikat o rozpoczęciu badań pojawił się w mediach 22-23 września.
Co zmienia się na znaku D-51a
Dotychczasowy D-51a informuje, że zaczyna się odcinek z automatyczną kontrolą średniej prędkości. Nie przypomina jednak, ile wolno jechać. Kierowca musi pamiętać wcześniejsze ograniczenia albo szukać osobnego B-33. Według Ministerstwa Infrastruktury ta niepewność prowadzi do gwałtownego hamowania tuż przed pomiarem albo do jazdy wyraźnie poniżej limitu - obu zachowań niebezpiecznych na drodze szybkiego ruchu.
Wzór doświadczalny łączy obie informacje w jednym miejscu: początek OPP oraz dopuszczalną prędkość na kontrolowanym odcinku. Liczba na miniaturze B-33 ma odpowiadać limitowi obowiązującemu właśnie na tym fragmencie drogi. Nie zastępuje to innych znaków na odcinku - ma tylko skrócić moment "ile tu wolno?" w chwili wjazdu pod pomiar.
Gdzie będą testy
Projekt dotyczy autostrad i dróg ekspresowych, na których już działa odcinkowy pomiar prędkości. Media (m.in. Rzeczpospolita) przypominają, że w kraju jest około 116 takich odcinków OPP. Oficjalnej listy tras pilotażowych ani dat montażu na każdym odcinku resort na razie nie opublikował. Relacje branżowe podkreślają, że na zwykłych drogach krajowych tego eksperymentu nie planuje się - przynajmniej na etapie obecnego projektu badawczego.
W praktyce oznacza to, że na jednej ekspresówce możesz zobaczyć nowy D-51a z B-33, a na sąsiedniej - klasyczny znak bez limitu. Obie sytuacje oznaczają działający pomiar średniej; różni się tylko czytelność informacji o limicie.
Kto prowadzi badania i do kiedy
Badania prowadzi GDDKiA we współpracy z Komendą Główną Policji, GITD, Instytutem Badawczym Dróg i Mostów oraz Instytutem Transportu Samochodowego. Porównają zachowania kierowców przed i po ustawieniu nowego oznakowania: prędkości, skalę zmian tempa jazdy, przypadki gwałtownego hamowania, liczbę i strukturę naruszeń limitu oraz zdarzenia drogowe.
Według relacji medialnych z komunikatu KPRM testy mają trwać do końca 2028 r.. Dopiero wyniki zdecydują, czy uzupełniony D-51a wejdzie na stałe do przepisów o znakach i sygnałach drogowych. To nadal projekt badawczy, nie gotowa nowelizacja obowiązująca w całym kraju. Dopóki nie ma zmiany w rozporządzeniu o znakach, klasyczny wzór D-51a pozostaje normą poza odcinkami doświadczalnymi.
Skąd się wzięło
Wiceminister infrastruktury Stanisław Bukowiec wskazywał, że do resortu trafiały wystąpienia o dezorientacji kierowców na OPP. KRBRD odpowiedziała uchwałą z 11.09.2026 o starcie projektu. Pomysł miniatury B-33 na D-51a pojawiał się już w 2019 r., gdy przygotowywano osobne znaki o automatycznej kontroli prędkości. Wówczas do powszechnego oznakowania trafił wzór bez limitu - m.in. z powodu różnych limitów dla osobówek i ciężarówek na części dróg.
OPP nadal liczy średnią prędkość między dwiema bramkami czasu wjazdu i wyjazdu. Hamowanie tuż przed drugą kamerą nie "kasuje" wcześniejszego przekroczenia, jeśli średnia na całym odcinku jest za wysoka. Sam znak nie zwalnia z obowiązku czytania całego oznakowania odcinka. Zmienia się tylko to, czy limit jest powtórzony bezpośrednio na tablicy o początku pomiaru.
Czego test nie zmienia
Start projektu nie podnosi ani nie obniża mandatów za przekroczenie na OPP. Nie zmienia też zasad wskazywania kierującego w korespondencji CANARD/GITD ani terminów odpowiedzi na wezwanie. Chodzi wyłącznie o czytelność oznakowania na wybranych odcinkach i o dane, czy dzięki temu ubędzie gwałtownych hamowań oraz jazdy "ślimakiem" poniżej limitu.
Co to oznacza dla Ciebie
Jeśli jedziesz autostradą lub ekspresówką z OPP, możesz trafić na nowy wygląd D-51a z limitem - ale tylko na wybranych odcinkach testowych. Brak miniatury B-33 nie oznacza, że pomiar nie działa: klasyczny D-51a nadal obowiązuje. Nie hamuj gwałtownie "na zapas" i nie jedź milami 20 km/h poniżej limitu - to właśnie zachowania, które MI chce ograniczyć. Limit prędkości na egzaminie i w ruchu warto utrwalić na testach kategorii B.

Sekcja komentarzy (0)