Wróć do listy artykułów

Test percepcji ryzyka na egzaminie - co to jest i jak się przygotować?

Test percepcji ryzyka jest już na egzaminie na prawo jazdy - 12 pytań scenariuszowych z filmami. Jak wyglądają, skąd się wzięły i jak się przygotować? Wyjaśniamy.

Ten artykuł nie posiada zdjęcia okładki
Test percepcji ryzyka na egzaminie - co to jest i jak się przygotować?
Źródło: jazda.io

Pod koniec grudnia 2025 roku Ministerstwo Infrastruktury po cichu wgrało do bazy pytań egzaminacyjnych nowy typ pytań - tak zwany test percepcji ryzyka. Bez komunikatu, bez wytycznych dla szkół jazdy, bez materiałów szkoleniowych. Kursanci dowiedzieli się o zmianie dopiero na egzaminie.

Co to za pytania, skąd się wzięły i czego się spodziewać? Wyjaśniamy.

Skąd się to wzięło?

W 2023 roku Komisja Europejska zdecydowała, że wszystkie państwa UE muszą wprowadzić do egzaminów na prawo jazdy test percepcji ryzyka - element sprawdzający, czy kandydat na kierowcę potrafi rozpoznawać zagrożenia na drodze, a nie tylko znać przepisy na pamięć. Termin wdrożenia: do końca 2026 roku.

W Wielkiej Brytanii taki test funkcjonuje od lat i polega na oglądaniu filmów z perspektywy kierowcy - kursant musi kliknąć myszką w momencie, gdy dostrzeże potencjalne zagrożenie. Mierzony jest czas reakcji. Polska musi wdrożyć coś podobnego.

Co jest teraz - pytania scenariuszowe

To, co trafiło do bazy w grudniu 2025, to nie jest jeszcze pełny brytyjski model. Jak wyjaśnia Jakub Grabowski, wieloletni egzaminator i instruktor, to dwanaście pytań scenariuszowych, które mocniej niż dotychczasowe pytania kierują uwagę na ocenę sytuacji i przewidywanie zagrożeń.

W praktyce wyglądają tak: oglądasz krótki film z perspektywy kierowcy i odpowiadasz "tak" lub "nie" na pytanie o zagrożenie. Przykładowe scenariusze to sytuacje, w których hulajnogista zbliża się do skrzyżowania, pieszy stoi przy przejściu, rowerzysta zmienia tor jazdy, samochód przed Tobą gwałtownie hamuje, dziecko biegnie w stronę jezdni.

Format odpowiedzi jest taki sam jak przy zwykłych pytaniach - "tak" lub "nie." Nie ma dodatkowego pomiaru czasu reakcji. To wynika z tego, że rozporządzenie regulujące przebieg egzaminu teoretycznego jeszcze nie zostało zmienione - więc technicznie system pozwala tylko na odpowiedzi "tak/nie."

Co będzie dalej - symulator i czas reakcji

Ministerstwo Infrastruktury oficjalnie potwierdziło, że pracuje nad kolejnym etapem. Rzecznik resortu Anna Szymańska powiedziała wprost: "Nowe zadanie będzie najprawdopodobniej wymagało wykorzystania podczas egzaminu symulatorów, bowiem będzie badany czas reakcji kandydata na kierowcę w sytuacji zagrożenia."

To oznacza, że docelowo test percepcji ryzyka ma wyglądać tak jak w Wielkiej Brytanii - dynamiczny film, klikanie w momencie dostrzeżenia zagrożenia, pomiar czasu reakcji. Ale wymaga to zakupu symulatorów do WORD-ów, zmiany przepisów i przygotowania infrastruktury. Realistyczny termin? Koniec 2026 roku, może 2027.

Wicedyrektor WORD Warszawa Tomasz Matuszewski uważa, że symulatory powinny być wykorzystywane przede wszystkim w szkoleniu (w szkołach jazdy), a nie tylko na egzaminie. "Osiemdziesiąt procent wykorzystania symulatora powinno być przeznaczone na etap szkolenia przyszłego kierowcy" - mówi w rozmowie z portalem be er de dwadzieścia cztery.

Jak się przygotować?

Na ten moment pytania percepcyjne nie wymagają żadnej specjalnej wiedzy - wymagają myślenia. Nie chodzi o to, czy znasz przepis na pamięć, ale czy potrafisz ocenić sytuację: co widzisz, co może się wydarzyć za chwilę, czy musisz przygotować plan reakcji.

Kilka wskazówek. Po pierwsze: nie odpowiadaj odruchowo. Obejrzyj film uważnie i zastanów się, co może pójść nie tak. Po drugie: szukaj "ukrytych" zagrożeń - pieszy zasłonięty przez zaparkowane auto, rowerzysta w martwym polu, dziecko na chodniku blisko jezdni. Po trzecie: myśl jak kierowca, nie jak kursant. Pytanie nie brzmi "jaki jest przepis?" tylko "czy ta sytuacja jest niebezpieczna?"

Ćwicz na filmach z jazdy z perspektywy kierowcy - na YouTube jest ich mnóstwo. Zatrzymuj film co kilka sekund i pytaj siebie: co może się teraz wydarzyć? Kto może wejść na jezdnię? Czy ten samochód zamierza skręcić? To dokładnie ta umiejętność, którą testują nowe pytania.

Dlaczego to ważna zmiana?

Dotychczasowy egzamin teoretyczny można było zdać ucząc się odpowiedzi na pamięć. Baza pytań jest jawna, odpowiedzi znane - wielu kursantów po prostu wkuwało. To nie uczyło ich bezpiecznej jazdy.

Pytania percepcyjne są trudniejsze do wyuczenia na pamięć, bo opierają się na dynamicznych sytuacjach, nie na statycznych przepisach. To krok w dobrym kierunku - nawet jeśli obecna wersja (pytania "tak/nie" do filmów) jest dopiero początkiem, a pełny test percepcji z symulatorem dopiero nadejdzie.

Podsumowanie

Test percepcji ryzyka jest już na egzaminie - w formie dwunastu pytań scenariuszowych z filmami. Odpowiadasz "tak" lub "nie" na pytania o zagrożenia drogowe. Docelowo Ministerstwo planuje wprowadzić pełny test na symulatorze z pomiarem czasu reakcji - prawdopodobnie pod koniec 2026 lub w 2027 roku. Najlepsza strategia przygotowania? Przestań wkuwać odpowiedzi, zacznij myśleć jak kierowca.

Sekcja komentarzy (0)