Stłuczka bez rannych: zjedź z jezdni i spisz OC, za blokowanie 150 zł

Stłuczka bez rannych: zjedź z jezdni i spisz OC, za blokowanie 150 zł

Stłuczka bez rannych krok po kroku: zdjęcia, zjazd z jezdni, dane OC, oświadczenie, kiedy wezwać policję, 150 zł za auto na jezdni i 30 dni na wypłatę.

Po stłuczce, w której nikt nie został ranny, masz cztery obowiązki z art. 44 Prawa o ruchu drogowym: zatrzymać auto, zabezpieczyć miejsce zdarzenia, niezwłocznie usunąć pojazd z jezdni i na żądanie drugiej strony podać swoje dane oraz dane ubezpieczenia OC. Policji nie musisz wzywać, jeśli kierowcy zgadzają się co do winy i spiszą oświadczenie. Za blokowanie drogi rozbitym autem grozi mandat 150 zł, a jeśli przyjedzie policja, sprawca dostaje mandat podwyższony o 1000 zł i 10 punktów karnych. Przed 1 listopada, przy zakorkowanych parkingach pod cmentarzami, o drobne otarcia jest wyjątkowo łatwo, więc warto mieć ten plan w głowie.

Stłuczka czy wypadek: od tego zależy wszystko

Prawo o ruchu drogowym nie używa słowa "stłuczka". W art. 44 mowa ogólnie o uczestniczeniu w wypadku drogowym, a obowiązki zależą od tego, czy ktoś został zabity lub ranny. Potocznie mówimy o stłuczce albo kolizji wtedy, gdy uszkodzone są tylko auta lub inne rzeczy, a ludziom nic się nie stało. Jeśli ktoś skarży się na ból szyi, kręci mu się w głowie albo krwawi, to już nie jest zwykła stłuczka. Wtedy auta zostają na miejscu, udzielasz pomocy i dzwonisz pod 112 po pogotowie i policję.

Krok 1: zatrzymaj się i zabezpiecz miejsce

Pierwszy obowiązek to zatrzymać pojazd tak, żeby nie stworzyć dodatkowego zagrożenia. Od razu włącz światła awaryjne. Jeśli auta stoją na ruchliwej drodze, załóż kamizelkę odblaskową i ustaw trójkąt ostrzegawczy: poza obszarem zabudowanym 30 do 50 m za autem, na autostradzie i drodze ekspresowej 100 m, a w mieście bezpośrednio za pojazdem lub na nim. Pasażerów wyprowadź za barierkę albo na chodnik, nigdy nie zostawiaj ich na jezdni między autami.

Krok 2: zrób zdjęcia, zanim przestawisz auta

Usunięcie pojazdu ma nastąpić niezwłocznie, ale kilka zdjęć telefonem zajmuje mniej niż minutę i potem bardzo ułatwia rozmowę z ubezpieczycielem. Sfotografuj:

  • ustawienie obu aut względem siebie i pasów ruchu, z kilku stron,
  • uszkodzenia każdego auta z bliska i z daleka,
  • tablice rejestracyjne obu pojazdów,
  • znaki, sygnalizację i oznakowanie poziome w pobliżu, na przykład linię ciągłą albo znak ustąp pierwszeństwa.

Jeśli w okolicy są świadkowie, poproś ich o imię, nazwisko i numer telefonu. Przy sporze o winę taki kontakt bywa bezcenny.

Krok 3: zjedź z jezdni

Art. 44 ust. 1 pkt 3 każe niezwłocznie usunąć pojazd z miejsca zdarzenia, aby nie powodował zagrożenia lub tamowania ruchu, jeżeli nie ma zabitego ani rannego. Zjedź na pobocze, zatokę, parking albo w boczną uliczkę. Wielu młodych kierowców myśli, że auta muszą stać nieruszone do przyjazdu policji. Przy stłuczce jest odwrotnie: taryfikator mandatów przewiduje 150 zł za nieusunięcie pojazdu z miejsca zdarzenia, w którym nikt nie został ranny. Wyjątek to auto, które nie nadaje się do jazdy, na przykład ma urwane koło albo wycieka z niego płyn. Wtedy zostaw je zabezpieczone i wezwij pomoc drogową.

Krok 4: wymień się danymi

Na żądanie drugiego uczestnika musisz podać swoje dane osobowe, dane właściciela lub posiadacza auta oraz nazwę zakładu ubezpieczeń i numer polisy OC. Ten sam obowiązek wynika z art. 16 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych. Sprawdź dowód osobisty lub prawo jazdy drugiego kierowcy i dowód rejestracyjny auta, a nie tylko to, co ktoś podyktuje. Jeśli kierowca nie jest właścicielem samochodu, zapisz dane obu osób.

Krok 5: oświadczenie sprawcy

Gdy obaj kierowcy zgadzają się, kto zawinił, wystarczy pisemne oświadczenie. Nie ma jednego obowiązkowego wzoru, ale ubezpieczyciele udostępniają gotowe druki, a na kartce też da się wszystko spisać. Oświadczenie powinno zawierać:

  • datę, godzinę i dokładne miejsce zdarzenia,
  • imiona, nazwiska, adresy i numery dokumentów obu kierowców,
  • marki, modele i numery rejestracyjne aut,
  • nazwę ubezpieczyciela i numer polisy OC sprawcy,
  • krótki opis przebiegu zdarzenia i prosty szkic sytuacji,
  • listę widocznych uszkodzeń obu aut,
  • jednoznaczne zdanie, że sprawca przyznaje się do spowodowania zdarzenia, oraz podpisy obu kierowców.

Zrób zdjęcie podpisanego oświadczenia, zanim ktokolwiek odjedzie. Jeśli to Ty jesteś poszkodowany, sprawdź też, czy auto sprawcy ma ważne OC. Można to zrobić w bezpłatnej wyszukiwarce Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego po numerze rejestracyjnym.

Kiedy jednak wezwać policję

Przy stłuczce bez rannych policja nie jest obowiązkowa, ale w kilku sytuacjach warto, a czasem trzeba po nią zadzwonić:

  • kierowcy nie zgadzają się co do winy albo sprawca wycofuje się z podpisania oświadczenia,
  • drugi kierowca nie ma przy sobie dokumentów, nie chce ich pokazać albo auto nie ma OC,
  • podejrzewasz, że drugi kierowca jest pod wpływem alkoholu lub narkotyków,
  • sprawca próbuje odjechać bez podania danych,
  • uszkodzone jest mienie publiczne, na przykład bariera, latarnia albo sygnalizacja.

Ustawa o ubezpieczeniach obowiązkowych wymaga powiadomienia policji wtedy, gdy są ofiary w ludziach albo okoliczności wskazują, że mogło dojść do przestępstwa. Jeśli ktoś po zdarzeniu źle się poczuje, przestaje to być stłuczka i trzeba wezwać pogotowie oraz policję.

Mandat i punkty dla sprawcy

Kiedy na miejsce przyjeżdża policja, sprawca odpowiada za wykroczenie z art. 86 § 1 Kodeksu wykroczeń, czyli spowodowanie zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Taryfikator wylicza mandat jako kwotę za konkretne naruszenie, na przykład nieustąpienie pierwszeństwa, powiększoną o 1000 zł. Rozporządzenie o punktach karnych z 2026 roku przypisuje temu naruszeniu, jeśli nikt nie odniósł obrażeń, 10 punktów (kod A 06). Dla kierowcy w okresie próbnym to bardzo dużo, dlatego jazda z zapasem odstępu i spokojne manewrowanie na parkingu naprawdę się opłacają.

Co dalej z odszkodowaniem

Szkodę zgłasza poszkodowany, bezpośrednio do ubezpieczyciela OC sprawcy, co pozwala mu art. 19 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych. Sprawca też ma obowiązek niezwłocznie powiadomić swojego ubezpieczyciela o zdarzeniu. Zakład ubezpieczeń wypłaca odszkodowanie w ciągu 30 dni od zgłoszenia szkody, a gdy okoliczności są sporne, najpóźniej w ciągu 90 dni. Jeśli sprawca nie miał OC albo uciekł i nie udało się go ustalić, roszczenia zgłasza się do Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego.

Co to oznacza dla Ciebie

Po stłuczce bez rannych zapamiętaj kolejność: światła awaryjne i bezpieczeństwo, zdjęcia, zjazd z jezdni, dane i OC, oświadczenie albo policja. Pięć minut spokoju na miejscu oszczędza tygodnie sporu z ubezpieczycielem. Zasady zachowania po zdarzeniu drogowym regularnie pojawiają się na egzaminie teoretycznym, więc warto je przećwiczyć w testach na prawo jazdy w Jazda.io.

Źródła