Zimowy płyn do spryskiwaczy najlepiej wlać jeszcze jesienią, przed pierwszym przymrozkiem, a nie w dniu, w którym szyba pokryje się solą i błotem. Płynu zimowego możesz bez straty używać w cieplejsze dni, za to letni na mrozie zamarza w dyszach, przewodach i zbiorniczku. Wtedy zostajesz na drodze z brudną szybą i bez sposobu, żeby ją umyć. Poniżej znajdziesz kolejność wymiany, to, co sprawdzić na etykiecie, i plan działania, gdy spryskiwacze już odmówiły posłuszeństwa.
Dlaczego letni płyn to problem jesienią
Letni płyn dobrze zmywa owady, ale nie chroni instalacji przed mrozem. Jedna zimna noc pod chmurką wystarczy, żeby zamienił się w lód w najcieńszych miejscach, czyli w dyszach i wężykach. Zamarznięty płyn nie tylko blokuje mycie szyby, ale może też uszkodzić zbiorniczek, pompkę i przewody. Naprawa kosztuje wtedy więcej niż kanister dobrego płynu.
Ważniejsze jest jednak bezpieczeństwo. Jesienią i zimą szyba brudzi się w kilka sekund: chlapnięcie spod kół ciężarówki, mokre liście, a później sól i błoto pośniegowe. Wycieraczki bez płynu tylko rozmazują brud, a pod nisko stojące słońce albo pod reflektory z naprzeciwka taka szyba robi się prawie nieprzezroczysta. Kierowca, który jedzie wtedy dalej na pamięć, może nie zauważyć pieszego przy krawędzi jezdni ani hamującego auta przed sobą.
Co mówią przepisy o widoczności
Prawo o ruchu drogowym nie nakazuje wprost lania płynu zimowego. Określa za to, jakie ma być auto w ruchu. Art. 66 ust. 1 pkt 5 wymaga, żeby pojazd zapewniał kierowcy dostateczne pole widzenia oraz łatwe i pewne posługiwanie się urządzeniami do kierowania, hamowania, sygnalizacji i oświetlenia drogi przy równoczesnej jej obserwacji. Szyba, której nie da się oczyścić w czasie jazdy, to dokładnie sytuacja, którą ten przepis ma wykluczyć.
Drugi przepis przydaje się przy rozmrażaniu. Art. 60 ust. 2 pkt 3 zabrania kierującemu pozostawiania pracującego silnika podczas postoju na obszarze zabudowanym. Rozgrzewanie auta na postoju przy ulicy w mieście, żeby odmarzły dysze, nie jest więc dobrym pomysłem, nawet jeśli wydaje się wygodne.
Kiedy wlać płyn zimowy
Zamiast patrzeć w kalendarz, śledź prognozę nocnych temperatur. Pierwsze przymrozki często pojawiają się już w październiku albo na początku listopada. Jeśli auto nocuje pod chmurką, a nie w garażu, zmień płyn wcześniej niż sąsiad z garażem. Płyn zimowy można wlać do zbiorniczka dużo przed mrozami bez żadnej straty, więc pośpiech niczym nie grozi, a spóźnienie może skończyć się zamarzniętą instalacją.
Jak wymienić letni płyn na zimowy
Masz trzy sposoby. Wybierz ten, który pasuje do tego, ile letniego płynu zostało w zbiorniczku i ile czasu zostało do mrozów.
- Zużyj letni do końca. Korzystaj ze spryskiwaczy normalnie, aż zbiorniczek się opróżni, i dopiero wtedy wlej płyn zimowy. To najprostsza metoda, jeśli do przymrozków zostało jeszcze trochę czasu.
- Dolewaj stopniowo. Gdy letniego ubywa, uzupełniaj zbiorniczek zimowym. Z każdą dolewką mieszanka jest bardziej odporna na mróz. Ten sposób ma sens tylko wtedy, gdy mrozy są jeszcze daleko.
- Użyj koncentratu. Jeśli w zbiorniczku zostało dużo letniego płynu, dolej koncentrat płynu zimowego w ilości podanej na etykiecie.
Po każdej z tych metod kilka razy uruchom spryskiwacz przedniej i tylnej szyby. Dzięki temu płyn zimowy wypełni przewody i dysze, w których wciąż stał letni. Pamiętaj też, że mieszanka z dużą ilością letniego płynu ma słabszą odporność na mróz niż sam płyn zimowy. Temperatura z etykiety kanistra nie opisuje więc tego, co masz w zbiorniczku po dolaniu.
Na co patrzeć na etykiecie
- Temperatura zamarzania. To podstawowa informacja. Wybierz płyn z zapasem na mroźne noce, zwłaszcza gdy auto stoi na otwartym parkingu.
- Rodzaj alkoholu. Płyn zimowy różni się od letniego głównie dodatkiem alkoholu, który zapobiega zamarzaniu. Dziś stosuje się przede wszystkim etanol i izopropanol, a nie metanol.
- Gotowy płyn czy koncentrat. Gotowy płyn wlewasz prosto z kanistra. Koncentrat rozcieńczasz dokładnie według instrukcji, bo dodatkowa woda osłabia ochronę przed mrozem.
- Jakość mycia. Płyn z najniższej półki cenowej bywa gorszy w myciu, więc na szybie częściej zostają smugi. Dodatek gliceryny poprawia poślizg piór wycieraczek i wycisza ich pracę.
Metanol: dlaczego zniknął z płynów
Dawniej do płynów zimowych dodawano metanol, czyli silnie trujący alkohol. Rozporządzenie Komisji (UE) 2018/589 z 18 kwietnia 2018 r. dopisało go do załącznika XVII rozporządzenia REACH. Po 9 maja 2018 r. płyny do spryskiwaczy i do odmrażania szyb samochodowych, które zawierają co najmniej 0,6% masowo metanolu, nie mogą trafiać do powszechnej sprzedaży. Według opinii unijnego Komitetu ds. Oceny Ryzyka narażenie na metanol powyżej tego stężenia stwarza ryzyko śmierci, poważnych uszkodzeń oczu i innych ciężkich skutków zatrucia. W uzasadnieniu rozporządzenia opisano zatrucia płynem do spryskiwaczy w siedmiu państwach członkowskich, w tym śmiertelne.
Wniosek dla Ciebie jest prosty: kupuj płyn na stacji, w sklepie motoryzacyjnym albo w serwisie, w opakowaniu z pełną etykietą. Nie wlewaj do zbiorniczka cieczy z niepewnego źródła, bez opisu składu, i trzymaj kanister z dala od dzieci.
Spryskiwacze zamarzły: co zrobić
Gdy po naciśnięciu dźwigni na szybę nic nie leci, winny jest zwykle lód albo zator w dyszach, wężyku lub pompce. Kolejność działania:
- Nie ruszaj z brudną szybą. Oczyść ją ręcznie szczotką i skrobaczką, a reflektory i tablice rejestracyjne szmatką.
- Odstaw auto na kilka godzin do ciepłego miejsca, na przykład do garażu albo na parking podziemny. Lód w instalacji rozmarznie tam sam.
- Nie przepychaj dysz igłą ani szpilką. Łatwo je uszkodzić albo przestawić strumień, który potem trafi w dach zamiast w szybę.
- Po rozmrożeniu zużyj resztę letniego płynu, wlej zimowy i sprawdź, czy strumień trafia w środek szyby.
- Jeśli instalacja dalej nie działa albo pod autem widać wyciek ze zbiorniczka, jedź do serwisu. Zamarznięty letni płyn potrafi uszkodzić zbiorniczek, pompkę i przewody.
Szybka kontrola przed pierwszym mrozem
- W zbiorniczku jest płyn zimowy, a nie resztka letniego rozcieńczona wodą.
- Dysze są drożne i trafiają w szybę, także z tyłu.
- W bagażniku leży szczotka, skrobaczka i mała butelka płynu na zapas.
Widoczność i sprawność auta wracają też na egzaminie teoretycznym. Pytania o stan techniczny pojazdu i jazdę w trudnych warunkach przećwiczysz w testach na prawo jazdy.
Co to oznacza dla Ciebie
Jeśli Twoje auto ma w zbiorniczku letni płyn, zmień go w najbliższych dniach, zanim prognoza pokaże pierwszy przymrozek. Wybierz płyn z czytelną temperaturą zamarzania na etykiecie, oparty na etanolu albo izopropanolu, a po wymianie przepłucz przewody kilkoma psiknięciami. Zamarzniętej instalacji nie rozgrzewaj silnikiem na postoju w mieście ani igłą, tylko w ciepłym garażu. Przepisy wymagają, żebyś widział drogę, a sprawny spryskiwacz to w zimie warunek, bez którego tego nie zapewnisz.
