Fotoradary nie widzą motocykli od tyłu. GITD: 204 mandaty w 2025

Fotoradary nie widzą motocykli od tyłu. GITD: 204 mandaty w 2025

Fotoradary CANARD nie mierzą pojazdów od tyłu, więc motocyklistów nie da się ustalić. W 2025 r. tylko 204 mandaty z dwóch masztów w Warszawie. Co mówi GITD.

Fotoradary systemu CANARD potrafią mierzyć prędkość pojazdów, które się od nich oddalają, ale ta funkcja jest dziś wyłączona. Główny Inspektorat Transportu Drogowego potwierdził to w odpowiedzi dla portalu brd24.pl opublikowanej 21 października 2026 r. Skutek jest prosty: motocykl ma tablicę rejestracyjną tylko z tyłu, więc zdjęcie zrobione od przodu nie pozwala ustalić właściciela. W całym 2025 r. motocykliści dostali z CANARD tylko 204 mandaty za prędkość, a wszystkie pochodziły z dwóch masztów w Warszawie.

Co dokładnie przekazał GITD

Według odpowiedzi inspektoratu fotoradary CANARD mają techniczną możliwość pomiaru pojazdów zarówno zbliżających się, jak i oddalających. Pomiar od tyłu nie jest jednak obecnie wykorzystywany, a urządzenia rejestrują wyłącznie wykroczenia kierowców jadących w stronę fotoradaru. Brd24.pl zwraca uwagę, że przez lata część urządzeń była ustawiona także na pomiar od tyłu, ale to już przeszłość.

Motocyklista, który przekroczy prędkość przed fotoradarem, nadal zostaje zmierzony. Problem pojawia się później. Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym ustala właściciela pojazdu na podstawie numeru rejestracyjnego odczytanego ze zdjęcia i sprawdzonego w Centralnej Ewidencji Pojazdów. Na zdjęciu przodu motocykla tego numeru po prostu nie ma.

GITD przyznał wprost, że CANARD nie prowadzi czynności wyjaśniających w sprawach motocyklistów, bo bez przedniej tablicy ustalenie właściciela ze zdjęcia nie jest możliwe. Oznacza to, że takie nagranie nie kończy się ani mandatem, ani wezwaniem do wskazania, kto kierował.

Dwa wyjątki w Warszawie

Na około pół tysiąca fotoradarów w Polsce tylko dwa działają w trybie, który pozwala identyfikować motocyklistów. To urządzenia pilotażowe przy ulicach Modlińskiej i Radzymińskiej w Warszawie. Rejestrują one zarówno przód, jak i tył pojazdu, więc na zdjęciu tylnym widać tablicę jednośladu.

Właśnie te dwa maszty odpowiadają za wszystkie 204 wykroczenia motocyklistów zarejestrowane przez CANARD w 2025 r. Dla porównania, w tym samym roku system automatycznego nadzoru odnotował ponad 1,12 mln przypadków przekroczenia prędkości. Interia przypomina, że pod koniec 2025 r. GITD zapowiadał, że nie planuje wyposażenia wszystkich urządzeń w dodatkowe kamery skierowane na tył pojazdu.

Odcinkowy pomiar prędkości ma ten sam problem

Luka nie dotyczy tylko zwykłych fotoradarów. Moto.pl opisuje, że także odcinkowe pomiary prędkości fotografują przód pojazdu, więc wobec motocyklistów pozostają w praktyce bezradne. Średnia prędkość zostaje policzona, ale bez numeru rejestracyjnego nie ma kogo ukarać.

Wypadków z motocyklami jest więcej niż kilka lat temu

Dane przytoczone przez brd24.pl pokazują, dlaczego temat budzi emocje. W 2022 r. odnotowano 1827 wypadków z udziałem motocykli, w 2023 r. było ich 1947, a w 2024 r. już 2447. To wzrost o blisko jedną trzecią w ciągu dwóch lat. W 2025 r. liczba wypadków spadła do 2378, czyli o około 3 proc., ale wciąż jest o ponad 30 proc. wyższa niż w 2022 r.

W 2025 r. w wypadkach z udziałem motocykli zginęło 197 kierujących i pasażerów, a 2253 osoby zostały ranne. Prędkość jest jednym z głównych czynników, które decydują o tym, czy upadek lub zderzenie kończy się siniakiem, czy tragedią. Motocyklista nie ma wokół siebie karoserii, stref zgniotu ani poduszek powietrznych.

Czy to znaczy, że motocyklista jest bezkarny

Nie. Brak mandatu z fotoradaru nie oznacza braku kontroli. Policja nadal mierzy prędkość ręcznymi miernikami i z radiowozów wyposażonych w wideorejestratory, a wtedy motocyklista jest zatrzymywany do kontroli na miejscu. Patrole na motocyklach i w nieoznakowanych radiowozach działają także tam, gdzie fotoradarów nie ma wcale. Nagranie od innego uczestnika ruchu również może trafić do policji i stać się podstawą do wszczęcia postępowania.

Warto też pamiętać, że przepisy o dopuszczalnej prędkości są takie same dla motocykla i samochodu osobowego. To, że jedno z narzędzi kontroli ma dziś lukę, nie zmienia ani limitów z art. 20 ustawy Prawo o ruchu drogowym, ani grzywien z rozporządzenia Prezesa Rady Ministrów z dnia 30 grudnia 2021 r. w sprawie wysokości grzywien nakładanych w drodze mandatu karnego za wybrane rodzaje wykroczeń. Zmienia jedynie szanse na to, że automat wyśle wezwanie do właściciela.

Co może się zmienić

Na dziś nie ma oficjalnej daty ani decyzji o włączeniu pomiaru od tyłu w całym systemie CANARD. Technicznie część urządzeń już ma taką funkcję, a pilotaż w Warszawie pokazuje, że tylne zdjęcie pozwala karać motocyklistów. Czy Polska pójdzie tą drogą, zależy od decyzji GITD i Ministerstwa Infrastruktury.

Co to oznacza dla Ciebie

  • Jeździsz motocyklem? Fotoradar w większości miejsc nie wyśle Ci dziś wezwania, ale patrol policji z miernikiem lub wideorejestratorem może zatrzymać Cię na miejscu, a wtedy mandat i punkty karne trafiają do Ciebie od razu.
  • W Warszawie na ulicach Modlińskiej i Radzymińskiej fotoradary rejestrują też tył pojazdu, więc motocykl zostanie tam zidentyfikowany tak samo jak samochód.
  • Limity prędkości dla motocykla są takie same jak dla samochodu osobowego. Luka w systemie nie jest zgodą na szybszą jazdę.
  • Dane o wypadkach pokazują, że to motocyklista najczęściej płaci za błąd zdrowiem. Dostosuj prędkość do warunków, zwłaszcza jesienią, gdy liście i mokry asfalt wydłużają drogę hamowania.
  • Uczysz się na kategorię A lub B? Ograniczenia prędkości i zasady kontroli drogowej to stałe tematy egzaminu teoretycznego. Przećwiczysz je na testach na prawo jazdy w Jazda.io.

Źródła