Ciśnienie w oponach jesienią: 0,1 bara mniej na każde 10°C

Ciśnienie w oponach jesienią: 0,1 bara mniej na każde 10°C

Ciśnienie w oponach jesienią spada o ok. 0,1 bara na każde 10°C. Jak mierzyć na zimnych oponach, gdzie szukać wartości i dlaczego TPMS nie wystarcza.

Ciśnienie w oponach jesienią spada samo, bez żadnej nieszczelności: przy ochłodzeniu o 10°C traci się około 0,1 bara. Jeśli ostatni raz pompowałeś koła w ciepły wrześniowy dzień, to w listopadowy poranek z przymrozkiem jeździsz zwykle na oponach z ciśnieniem niższym o około 0,2 bara od zalecanego. Polski Związek Przemysłu Oponiarskiego radzi sprawdzać ciśnienie co najmniej raz w miesiącu, a przy jesiennych wahaniach temperatury co dwa tygodnie, zawsze na zimnych oponach. Niżej wyjaśniamy, skąd ten spadek, co zmienia na drodze i jak zrobić pomiar na stacji w pięć minut.

Dlaczego zimno obniża ciśnienie w oponie

Opona jest zamkniętym zbiornikiem powietrza. Gdy powietrze się ochładza, jego cząsteczki zajmują mniej miejsca i słabiej napierają na ścianki, więc manometr pokazuje mniej, choć z koła nic nie uciekło. Przyjmuje się prostą regułę: każde 10°C mniej to około 0,1 bara mniej w oponie.

PZPO podaje to na konkretnych wartościach: po ochłodzeniu z ciepłego dnia do 0°C ciśnienie spada o około 0,2 bara, przy -10°C o około 0,3 bara, a przy -20°C o około 0,4 bara. Przykład z wyliczenia: auto z zaleceniem 2,3 bara, napompowane w garażu przy 20°C, rano przy 0°C ma już około 2,1 bara. To nie jest awaria, tylko fizyka, ale efekt na drodze jest taki sam jak przy lekko przebitej oponie.

Działa to też w drugą stronę. Po dłuższej jeździe opona się nagrzewa i ciśnienie rośnie, dlatego pomiar na ciepłych kołach zawyża wynik i daje fałszywe poczucie, że wszystko jest w porządku.

Co zmienia zbyt niskie ciśnienie na drodze

Niedopompowana opona ugina się bardziej, niż przewidział producent. Środek bieżnika słabiej przylega do nawierzchni, a pracują głównie barki opony. Skutki odczujesz w kilku miejscach naraz:

  • dłuższa droga hamowania: według PZPO ciśnienie niższe o 0,5 bara od zalecanego wydłuża hamowanie nawet o 4 metry, czyli mniej więcej o długość małego auta,
  • gorsze prowadzenie: auto wolniej reaguje na skręt kierownicą i łatwiej "pływa" w zakręcie, szczególnie na mokrych liściach,
  • szybsze zużycie opon: bieżnik ściera się nierówno, głównie po bokach, więc opona wcześniej dochodzi do granicy 1,6 mm,
  • większe spalanie: rosną opory toczenia, a silnik musi pracować mocniej przy tej samej prędkości.

Problem w tym, że różnicy rzędu 0,2-0,3 bara nie widać. PZPO zwraca uwagę, że "na oko" nie da się ocenić nawet spadku o 30 procent, czyli o blisko 1 bar. Jedyną metodą jest manometr.

Jakie ciśnienie jest prawidłowe dla Twojego auta

Nie ma jednej wartości dla wszystkich samochodów. Ciśnienie ustala producent auta dla konkretnego modelu, rozmiaru opon i obciążenia. Znajdziesz je:

  • na naklejce, najczęściej na środkowym słupku od strony kierowcy albo w drzwiach kierowcy,
  • na wewnętrznej stronie klapki wlewu paliwa w części aut,
  • w instrukcji obsługi, w rozdziale o kołach i oponach.

Tabela zwykle podaje osobne wartości dla przodu i tyłu oraz dwa warianty: dla auta z kierowcą i pasażerem oraz dla pełnego obciążenia. Jeśli jedziesz na Wszystkich Świętych albo w ferie z kompletem pasażerów i bagażnikiem pełnym po dach, ustaw wartość dla pełnego obciążenia. Ciśnienie na jednej osi ma być jednakowe po lewej i prawej stronie, inaczej auto może ściągać przy hamowaniu.

Uwaga na częsty błąd: liczba wytłoczona na boku opony to maksymalne ciśnienie, jakie opona wytrzyma, a nie wartość do jazdy. Kierujesz się naklejką w aucie, nie napisem na oponie.

Jak sprawdzić ciśnienie na stacji krok po kroku

  1. Mierz na zimnych oponach: rano przed wyjazdem albo po przejechaniu najwyżej 2 km. Dlatego najlepiej korzystać z kompresora na stacji najbliżej domu.
  2. Sprawdź na naklejce wartość dla swojego obciążenia i zapamiętaj osobno przód i tył.
  3. Odkręć kapturek wentyla i dociśnij końcówkę węża albo manometru tak, żeby nie syczało.
  4. Odczytaj wynik i dopompuj albo upuść powietrze do wartości z naklejki. Zrób to na wszystkich czterech kołach.
  5. Nakręć kapturki z powrotem. Chronią wentyl przed brudem i wodą, która zimą może w nim zamarznąć.
  6. Jeśli masz pełnowymiarowe koło zapasowe albo dojazdówkę, sprawdź też je. Dojazdówka ma zwykle wyższe ciśnienie, podane w instrukcji.

Musiałeś przejechać dłuższy odcinek do kompresora i opony są ciepłe? Nie upuszczaj wtedy powietrza do wartości z naklejki, bo po ostygnięciu ciśnienie spadnie poniżej normy. W takiej sytuacji lepiej tylko dopompować brakujące koło, a dokładny pomiar powtórzyć następnego ranka.

Ważna jest też różnica temperatur. Pompując koła w ciepłym garażu podziemnym i wyjeżdżając na mróz, uwzględnij regułę 0,1 bara na 10°C. Najprościej mierzyć w temperaturze, w której naprawdę jeździsz.

Czujniki TPMS: pomagają, ale nie zastępują manometru

Od 1 listopada 2014 roku w Unii Europejskiej nie wolno rejestrować ani sprzedawać nowych samochodów osobowych bez systemu monitorowania ciśnienia w oponach, czyli TPMS. Wynika to z rozporządzenia Komisji (UE) nr 523/2012. Jeśli Twoje auto ma kilka lat, prawie na pewno taki system ma. Starsze samochody mogą go nie mieć.

TPMS ostrzega kontrolką na desce rozdzielczej, ale zapala ją dopiero po wykryciu wyraźnego spadku ciśnienia. Jesienny ubytek 0,1-0,2 bara często jest za mały, żeby system zareagował, a już wpływa na prowadzenie auta. Dlatego PZPO zaleca regularne pomiary także w autach z czujnikami. W części samochodów po dopompowaniu kół trzeba ręcznie zresetować system w menu albo przyciskiem, zgodnie z instrukcją obsługi. Kontrolka TPMS świecąca w trakcie jazdy oznacza, że trzeba zwolnić i sprawdzić koła przy najbliższej okazji, a nie ją ignorować.

Gdy ciśnienie wciąż spada mimo pompowania

Regularny jesienny spadek dotyczy zwykle wszystkich czterech kół podobnie. Jeśli jedno koło traci powietrze wyraźnie szybciej i po kilku dniach znów jest niedopompowane, przyczyną nie jest pogoda. Może to być wkręcony gwóźdź, nieszczelny wentyl albo uszkodzona felga po wjechaniu w dziurę. Wtedy jedź do serwisu opon: nieszczelność wykryją w kilka minut, a łatanie opony jest zwykle tańsze niż kupno nowej po jeździe na kapciu.

Pamiętaj też o przepisach. Prawo o ruchu drogowym w art. 66 wymaga, żeby pojazd uczestniczący w ruchu był utrzymany w stanie, który nie zagraża bezpieczeństwu jadących nim osób ani innych uczestników ruchu. Ogumienie jest częścią tego stanu, a wyraźnie niedopompowane koło przy kontroli drogowej może zwrócić uwagę policjanta.

Co to oznacza dla Ciebie

Jeśli od lata nie sprawdzałeś kół, zrób to w ten weekend. Pomiar zajmuje kilka minut, a kompresor znajdziesz na większości stacji paliw. Zapamiętaj trzy zasady: mierz na zimnych oponach, trzymaj się naklejki w aucie, a jesienią i zimą sprawdzaj ciśnienie co dwa tygodnie. Przy zmianie opon na zimowe poproś też serwis o ustawienie ciśnienia i zapytaj, jaką wartość wpisał.

Dla kursanta to także wiedza egzaminacyjna: stan ogumienia, droga hamowania i kontrola auta przed jazdą wracają w pytaniach teoretycznych. Przećwiczysz je w testach na prawo jazdy w Jazda.io, zanim pojedziesz do WORD.

Źródła